W 1974 roku chłopi drążący studnię w pobliżu miasta Lintong w Chinach zobaczyli ku swojemu wielkiemu zdziwieniu, że odkopują postaci żołnierzy i jeźdźców. To przypadkowe odkrycie doprowadziło do jednego z najbardziej ekscytujących dokonań archeologicznych stulecia. Wydobyto na światło dzienne tysiące terakotowych postaci: całą armię pogrzebaną niedaleko miejsca spoczynku Czenga (Szy Huang-ti), pierwszego cesarza Chin i twórcy Wielkiego Muru. Armie tę zgromadzono bez wątpienia po to, żeby toczyła pośmiertne bitwy.
Dotychczas znaleziono 8 tysięcy figur w trzech podziemnych salach, czy też dołach. Piechota, strzelcy, łucznicy, jazda i wozy wraz z końmi - wszyscy ustawieni w szyku bojowym. Żołnierze mają od 1,6 do 1,7 m wzrostu oraz zindywidualizowane rysy i wyraz twarzy. Niektórzy stoją, inni klęczą z wyciągniętym mieczem, czekając widocznie, aby odeprzeć atak. Niektórzy mają na sobie zbroję, ale większość w tunikach przewiązanych w pasie, getrach i butach ze ściętym szpicem. Ich piersi są zapadnięte, lecz ręce i nogi mocne. Broń - włócznie, miecze, łuki - jest prawdziwa, a konie mają wodze z brązu. Włosy każdego piechura są związane w kok na czubku głowy. Jazda ma na głowach czapki z paskiem pod brodą.
Postacie te były początkowo jaskrawo pomalowane, lecz w ciągu dwu tysięcy lat milczącej służby straciły kolor. Prawie 6 tysięcy z nich znaleziono w pierwszym dole, podziemnej sali o głębokości 5 m i wymiarach 229×61 m. Była to piechota, strzelcy i wozy. W drugim, mniejszym dole były jeszcze setki innych: jazda, wozy i strzelcy. Trzeci dół zawierał tylko 68 postaci - byli to dowódcy i sztab.
Pierwszy dół jest otwarty dla zwiedzających. W pobliskim muzeum pokazuje się filmy wideo z przebiegu prac wykopaliskowych; można na nich zobaczyć jeszcze inne postacie i dwa miniaturowe wozy z brązu, połowy naturalnej wielkości, z końmi i woźnicami. Odkryto je w 1980 roku. Są to pojazdy dokładnie tego typu, jakich używali cesarze, urzędnicy dworscy i konkubiny.
Czeng zmarł w 210 roku p.n.e. Jego niedaleki grobowiec znajduje się pod kopcem 43-metrowej wysokości. Dotychczas grobowca jeszcze nie otwarto, gdyż nikt nie wie, gdzie jest wejście. Być może ci, którzy go zbudowali, zostali zabici i pochowani wewnątrz, aby nie zdradzili tajemnicy. Przypuszczalnie razem z cesarzem pogrzebano żywcem wielu jego urzędników, służących i kobiet, żeby byli mu przydatni po śmierci. Grobowiec budowano przez wiele lat przed śmiercią cesarza, z wykorzystaniem przymusowej siły roboczej.
Odkrycie z 1974 roku nie było ani pierwszym, ani ostatnim tego rodzaju. W muzeum w niedaleko położonym Si-an-jang znajduje się ponad 2500 terakotowych miniaturek piechoty i jazdy )do 60 cm wysokości). Zostały odkryte w 1965 roku w grobowcu cesarza dynastii Han. W 1990 roku podano do wiadomości, że archeologowie chińscy znaleźli kolejny grobowiec dynastii Han, w pobliżu Si-an. Zawiera on tysiące małych postaci mężczyzn, chłopów i koni w labiryncie dołów i tuneli. Są oni wyposażeni w broń z brązu i żelaza oraz drewniane wozy.
POWRÓT
|