mit o orfeuszu

GŁÓWNA     KSIĘGA GOŚCI     AUTORKA     LINKI     KONTAKT     ARCHIWUM     MAPA STRONY


ustaw jako stronę startową        dodaj do ulubionych
PR google pagerank

.:: PREHISTORIA ::.
Typy form ludzkich
Człowiek rozumny

.:: STAROŻYTNOŚĆ ::.
Mezopotamia
Państwo asyryjskie
Egipt darem Nilu
W dolinie Indusu
Państwo Środka
Palestyna
Antyczna Grecja
Starożytny Rzym

.:: ŚREDNIOWIECZE ::.
Arabowie
Państwa europejskie
Dynastia Piastów
Wyprawy krzyżowe
Niewola awiniońska
Schizmy w Kościele

.:: NOWOŻYTNOŚĆ ::.
Szlachta polska
Jagiellonowie
Wojny Polski XVI-XVII
Królowie elekcyjni
Rozbiory
---------------------------
Carowie Rosji
Odkrycia geograficzne
Reformacja
Torquemada
Niccolo Machiavelli
Wojna 30-letnia
Wojna Północna
Wojna siedmioletnia
Niepodległość USA
Rewolucja Francuska

MIT O ORFEUSZU

Orfeusz był królem śpiewakiem Tracji, jak król Wenedów u Słowackiego. Tylko że nie był stary. Był młody i bardzo piękny. Śpiewał i grał na lutni tak pięknie, że wszystko, co żyło, zbierało się dokoła niego, aby słuchać jego pieśni i grania. Drzewa nachylały nad nim gałęzie, rzeki zatrzymywały się w biegu, dzikie zwierzęta kładły się u jego stóp - i wśród powszechnego milczenia on grał. Był po prostu czarodziejem i za takiego uważały go następne pokolenia, przypisując mu wiele rozmaitych dzieł, w których wykładał zasady sztuki czarnoksięskiej.

Żoną jego była Eurydyka, nimfa drzewna, hamadriada. Kochali się oboje bezprzykładnie. Ale jej piękność budziła miłość nie tylko w Orfeuszu. Kto ją ujrzał, musiał ją pokochać. Tak właśnie stało się z Aristajosem. Był to syn Apollina i nimfy Kyreny, tej co lwy jedną ręką dusiła - bartnik zawołany, a przy tym dobry lekarz i właściciel rozległych winnic. Zobaczył raz Eurydykę w dolinie Tempe. Cudniejszej doliny nie ma w całym świecie, a Eurydyka wśród łąk zielonych, haftowanych kwieciem rozmaitym, wydawała się jeszcze bardziej uroczą. Aristajos nie wiedział, że ona jest żoną Orfeusza. Inaczej byłby, oczywiście, został w domu i starał się zapomnieć o pięknej nimfie. Tymczasem zaczął ją gonić. Eurydyka uciekała. Stało się nieszczęście: ukąsiła ją żmija i nimfa umarła.

Biedny był wówczas Orfeusz, bardzo biedny. Nie grał, nie śpiewał, chodził po łąkach i gajach i wołał: "Eurydyko! Eurydyko!" Ale odpowiadało mu tylko echo. Wtedy ważył się na rzecz, na którą nie każdy by się ważył: postanowił pójść do podziemia. Wziął ze sobą tylko swoją lutnię czarodziejską. Nie wiedział, czy to wystarczy, ale nie miał żadnej broni. Jakoż wystarczyło. Charon tak się zasłuchał w słodkie tony jego muzyki, że przewiózł go na darmo i bez oporu na drugi brzeg Styksu; Cerber, nawet sam Cerber nie szczekał! A kiedy stanął Orfeusz przed władcą podziemia, nie przestał grać, lecz potrącając z lekka struny harfy, skarżyć się zaczął, a skargi układały się w pieśni. Zdawało się, że w królestwie milczenia zaległa cisza większa i głębsza niż zwykle. I stał się dziw nad dziwy: Erynie, nieubłagane, okrutne, bezlitosne Erynie płakały!

Hades oddał Orfeuszowi Eurydykę i kazał ją Hermesowi wyprowadzić na świat z powrotem. I jedno jeszcze powiedział: Eurydyka iść będzie za Orfeuszem, za nią niech kroczy Hermes, a Orfeusz niech pamięta, że nie wolno mu oglądać się poza siebie. Poszli. Droga wiodła przez długie, ciemne ścieżki. Już byli prawie na górze, gdy Orfeusza zdjęło nieprzezwyciężone pragnienie: spojrzeć na żonę, bodaj raz jeden. I w tej chwili utracił ją na zawsze. Hermes zatrzymał Eurydykę w podziemiu. Orfeusz sam wyszedł na świat. Próżno się wszędzie rozglądał: nigdzie jej nie było. Nadaremnie dobijał się do bram piekieł: nie wpuszczono go po raz wtóry.

Orfeusz wrócił do Tracji. Skargami swymi napełniał góry i doliny. Pewnej nocy trafił na dziki, rozszalały orszak bakchiczny i obłąkane menady rozerwały jego ciało na sztuki. Głowa spadła do rzeki i mimo że była już zimna i bez życia, jeszcze zmartwiałymi ustami powtarzała imię Eurydyki. Popłynęła aż do morza i zatrzymała się na wyspie Lesbos. Tu ją pochowano i na jej grobie powstała wyrocznia. Muzy, którym Orfeusz wiernie służył przez całe życie, pozbierały rozrzucone jego członki i pogrzebały je u stóp Olimpu.


POWRÓT

.:: XIX WIEK ::.
Napoleon
Księstwo Warszawskie
Kongres Wiedeński
Powstania narodowe

.:: XX WIEK ::.
Grigorij Rasputin
I wojna światowa
Eva Peron
Dwudziestolecie
III Rzesza
II wojna światowa
PRL

.:: SZTUKA ::.
Renesans
Barok
Dwudziestolecie

.:: VARIA ::.
Wstęp do historii
Słowiniczek pojęć
Postacie historyczne
Źródła historyczne
Unie Polski i Litwy
Historia demokracji
Ateizm

.:: DODATKI ::.
Testy z historii
Mapy historyczne
Krzyżówki
Olimpiady
Matura z historii
Cytaty
Dokumenty
Ściągi
Dynastie
Pieśni historyczne
Kalendaria

.:: STATYSTYKI ::.
Profesjonalne bezpłatne statystyki www
Copyright by LUKA © All rights reserved

reklamy google






Koniecznie zobacz strone naszego sponsora Stihl Szczecin
Biuro rachunkowe Szczecin